Rodzaj noclegu
wszystkie
Schowek (10 ofert)

Piękne okolice Poronina

Piękne okolice Poronina
fot.: Jakub Gałka / Wikimedia CommonsCC BY-SA 3.0
Całość Kościoła była wówczas wspaniale wyrzeźbiona w stylu góralskim.

Bliskie okolice wsi Poronin są niezwykle lubianymi miejscami, często odwiedzanymi przez rzesze turystów co roku, czy to w porze letniej czy zimowej. Jako te najbliższe okolice wymienić można Dzianisz, w którym znajduje się Kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej. Ciekawe miejsce ze względu na to, że własną świątynię mieszkańcy tego miejsca uzyskali dopiero po jakichś stu dwudziestu czterech latach. Działo się tak, ponieważ gdy powstał Dzianisz to zamiast wybudować własną parafię, został on przydzielony do parafii położonej w Czarnym Dunajcu. Później przyłączono go do Chochołowa.

Kościół w Dzianiszu

Kościół w Dzianiszu na początku został wybudowany w roku 1927. Był wówczas małą kaplicą raczej niż prawdziwym kościołem. Następnie przebudowano ów kaplicę, dokładniej w latach 1923-37. Wtedy był to już Kościół i choć niewielkich rozmiarów to naprawdę piękny, ponieważ powstawał na wzór budowanych w drewnie gotyckich bazylik. Pomysłodawcą takiego rozwiązania był pewien architekt pochodzący z Zakopanego. Całość Kościoła była wówczas wspaniale wyrzeźbiona w stylu góralskim. Ołtarze jak tryptyki wyglądają również oszałamiająco, a na głównym ołtarzu znajduje się właśnie obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Autorem tego obrazu jest Adam Witkowski, pochodzący z okolicy malarz. W Kościele tym znajdują się zabytkowe organy, które najprawdopodobniej pochodzą jeszcze z wieku siedemnastego. Wcześniej organy te przebywały w innym Kościele, a mianowicie w miejscowości Kęty.

Szukasz noclegów w Poroninie? Nie szukaj dalej.Sprawdź naszą ofertę noclegów w Poroninie

Zagroda rodziny Korkoszów

Miejsce to jest położone w Czarnej Górze, dokładniej na Zagórzu. Jest to zagroda zbudowana z drewna, za sprawą właśnie rodziny Korkoszów. Obserwujemy tutaj swego rodzaju przejście od zwykłej chałupy, do której przylegała jedynie stajnia już do gospodarstwa z kilkoma budynkami gospodarskimi, które ukazały się w wieku dwudziestym. Historia zagrody Korkoszów rozpoczyna się jednak nie od Korkoszów, ale od kogoś innego. Otóż Alojz Chyżny do Polski powrócił z Ameryki w roku 1919. Zostawił w ojczyźnie jak to się mówi chałupę, którą po powrocie starał się przebudować za fundusze zdobyte za granicą. Następnie za rozbudowy wziął się już pan Sebastian Korkosz, który to zbudował stajnię, później wozownię, a na sam koniec zostawił sobie chlew.

Kolejnym ważnym momentem w historii naszej zagrody były lata czterdzieste, w których to powstała całkiem nowa izba z osobnym wejściem, którą nazywało się izbą pańską bądź izba letnią. Był w życiu zagrody okres, gdy dość długo stała pusta, bo aż do lat osiemdziesiątych. Jej ówcześni właściciele zamieszkali za granicą na stałe. Natomiast w latach osiemdziesiątych została podarowana Skarbowi Państwa przez jej spadkobierców z rodziny Korkoszów. Zrobili to ze wskazaniem, aby powstało tam muzeum. Jak wiemy tak też się stało i podziwiać możemy gospodarstwo z całym wyposażeniem. Należało jedynie zrobić tak zwany remont konserwatorski. Dziś znajduje się tam filia Muzeum Tatrzańskiego.

Wiele słów już padło o Cmentarzu na Pęksowym Brzyzku, ale nigdy jakoś głębiej nie przyjrzałam się jego historii i samemu Kościółkowi, który do cmentarza przynależy. Przede wszystkim jest to najstarszy cmentarz w Zakopanem, który jest zlokalizowany przy ulicy Kościeliskiej. Nazwa jego pochodzi od osoby, która oddała pod to miejsce swoją ziemię. Był nim mianowicie Jan Penks. W potocznej gwarze góralskiej słowo brzyzk znaczy tyle samo co urwisko znajdujące się nad potokiem. Pęksowy Brzyzk nazywa się także Cmentarzem Zasłużonych. Został on założony w XIX wieku.

Co ważne na tym cmentarzu nie każdy, zwykły człowiek mógł liczyć na swe wieczne miejsce pochówku. Tutaj grzebało się tylko i wyłącznie ludzi, którzy w jakiś sposób zasłużyli się i wsławili. Liczba nagrobków, które znajdują się na Pęksowym Brzyzku to jakieś pięćset. Można o nich mówić jako o dziełach sztuki zakopiańskiej, bo każdy jest piękny oraz oryginalny. Jeśli zaś chodzi o spoczywających tutaj to wymienić można takie nazwiska jak Kornel Makuszyński, Władysław Orkan, Kazimierz Przerwa – Tetmajer, ma swe miejsce tu również symboliczny pochówek Witkacego i jego matki, ponadto pochowano tu księdza Józefa Stolarczyka, Tytusa Chałubińskiego, który był bardzo zasłużonym dla miasta Zakopane.

Koniówka i znajdująca się tak drewniana dzwonnica

Dzwonnica ta jest w Koniówce tyle czasu ile sama miejscowość istnieje. I choć nie jest to ta sama dzwonnica, ponieważ miał miejsce pożar w roku 2008 to i tak zajmuje ona zaszczytne miejsce w sercach mieszkańców. Lubią ją również Turyści, którzy tłumnie odwiedzają jeden z najstarszych zabytków Koniówki. We wspomnianym wcześniej pożarze dzwonnica została bardzo zniszczona a dzwon popękał. Dzwonnicę jednak szybko odbudowano i znów może dzwonić na Anioł Pański. Na dzwonie który zniszczył się w owym pożarze był napis w języku łacińskim. Głosił on „fulga frange” – łamacz piorunów. Teraz już wiemy dlaczego dzwonnica ma tak ważny wpływ na Koniówkę. Ma bowiem chronić ją przed piorunami, których wszyscy tak się obawiają