Basen miejski w Elblągu to niezwykła atrakcja z bogatą historią, która mimo swojego obecnego stanu ruin wciąż fascynuje odwiedzających. Otwarty w 1934 roku, stał się największym odkrytym basenem w Europie, przyciągając miłośników sportów wodnych z całego regionu. Obiekt mieści się w malowniczym miejscu, zasilany wodami przepływającej obok rzeczki Kumieli, co dodaje mu dodatkowego uroku.
Basen imponuje swoimi rozmiarami: jego szerokość wynosiła 100 metrów, długość aż 230 metrów, a głębokość sięgała do 3 metrów. Lustro wody zajmowało powierzchnię 3,4 hektara. Taka skala pozwalała na podział na dwie funkcjonalne części - jedną przeznaczoną na kąpiele, drugą do korzystania ze sprzętu pływającego.
Początkowo basen był miejscem licznych prestiżowych zawodów sportowych, będąc jedną z najważniejszych atrakcji Prus Wschodnich. Nawet w zimie basen służył mieszkańcom, gdyż przekształcano go w tor lodowy dla panczenistów. Trenowały tu m.in. słynne łyżwiarki Elwira Seroczyńska i Helena Pilejczyk, zdobywczynie medali na olimpiadzie w 1960 roku. Niestety, z upływem lat stan techniczny basenu zaczął budzić zastrzeżenia, a po ostatnim sezonie w 2011 roku, władze miasta zdecydowały się go zamknąć i zlikwidować. Dziś miejsce to stopniowo niszczeje, otaczając się dziką przyrodą.
Choć basen nie jest już w użyciu, jego imponująca przeszłość oraz monumentalne rozmiary nadal przyciągają turystów. Ruiny basenu mogą stanowić interesujący punkt na szlaku turystycznym Elbląga, szczególnie dla miłośników historii i architektury. Spacer po terenie basenu to także szansa na kontakt z naturą, z dala od zgiełku miasta. Dla fanów fotografii to świetna okazja do uwiecznienia idealnych kadrów pełnych kontrastów pomiędzy resztkami majestatycznej struktury a otaczającą ją dziką zielenią.