Rodzaj noclegu
wszystkie
Schowek (10 ofert)

Światło literatury Magia dzieciństwa - Birutė Jonuškaitė

Światło literatury Magia dzieciństwa - Birutė Jonuškaitė
 

Ważnym motywem w artystycznym dorobku pisarki Jonuškaitė jest powrót.

gdzie?Pałac na Wyspie - Muzeum Łazienki Królewskie
Agrykola 1, 00-460 Warszawa
kiedy?28 czerwca 2017 od 18:00
za ile?bezpłatnie
organizatorMuzeum Łazienki Królewskie w Warszawie

Serdecznie zapraszamy wszystkich Państwa do wzięcia udziału w spotkaniu z Birutė Jonuškaitė w którym Łukasz Janicki, przedstawi twórczą sylwetkę Jonuškaitė- litewskiej autorki, urodzonej w Polsce. Zaprezentowane zostaną również wybrane fragmenty jej utworów.

Dyskusję poprowadzi Bogusław Wróblewski. Poruszone zostaną skomplikowane relacje polsko-litewskie, jak również uniwersalne prawidłowości dotyczące egzystencji, które zauważyć można w twórczości Birutė Jonuškaitė od czasów wiecznego szczęścia jakim jest dzieciństwo do ocalenia w ludzkich pamięciach.

Birutė Jonuškaitė w oczach Łukasza Janickiego:

Szukasz noclegów w Warszawie? Nie szukaj dalej.Sprawdź naszą ofertę noclegów w Warszawie

Jonuškaitė jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych litewskich pisarek współczesnych czasów. Na swoim koncie ma 7 zbiorów z opowiadaniami, 6 powieści, mnóstwo esejów, tworzyła także szkice literackie oraz zbiór wierszy napisanych zarówno po polsku, jak i po litewsku. Biografia pisarki oraz to, co wyszło spod jej pióra ma silny związek z Polską. Birutė urodziła się 58 lat temu na Sejneńszczyźnie w rodzinie pochodzenia litewskiego. Uczyła się w liceum ogólnokształcącym, gdzie nauka odbywała się w dwóch językach, po polsku i po litewsku. Była bardzo dobrą uczennicą, co pozwoliło jej uzyskać stypendium, a w konsekwencji podjąć studia dziennikarskie na państwowym uniwersytecie w Wilnie. Również w Wilnie zakochała się w pewnym mężczyźnie, który później został jej mężem. Po studiach, spędziła 2 lata w Polsce, odpracowując uzyskane stypendium. Wyszła za mąż w 1989 roku, po tym wydarzeniu wraz z mężem wyjechała do Kanady. Po przygodzie w Kanadzie, oboje na stałe zamieszkali w Wilnie. Jak sama pisarka mówi, Wilno to miasto "na miarę człowieka", również takie zdanie miał Czesław Miłosz. Jonuškaitė jest aktywną uczestniczką wzmacniania więzi między Polską a Litwą. Tłumaczy polską prozę, poezję i eseje, jest autorką tekstów do wielu czasopism literackich z Polski, jest także czynną organizatorką i tym samym uczestniczką spotkań o tematyce literackiej, które mają miejsce zarówno w Litwie jak i w Polsce.

Ważnym motywem w artystycznym dorobku pisarki Jonuškaitė jest powrót. Możliwość powtórnego doświadczania przeszłości ma duży wpływ na to jak wyglądają kreowane prze nią postacie. Daje im szansę, by odnalazły swoje miejsce na tym świecie. Jeden z jej wierszy jest formą apelu do Wszechmogącego w którym prosi go, by na wypadek jej śmierci tej nocy, "wnukom w nogach / posadź / najbardziej szarego skowronka" a jego "sklonowany baranek" niech ma możliwość nasłuchania jakie kiedyś pieśni śpiewano.

"Dawne pieśni"i ich poznanie, nie oznacza nic innego jak posiadanie świadomości o istnieniu nieprzerwanych tradycji zarówno zbiorowych, które w Litwie przekazuje się żywą mową czego zilustrowaniem przykładem może być "Pieśń Wajdeloty" Adama Mickiewicza oraz rodzinnej, można by rzec- indywidualnej po części. "Sklonowany baranek" jest istotą bez korzeni, co znaczyć ma, że ludzie urodzeni w czasie ponowoczesnym, według autorki winni być włączeni w przeszłość za sprawą obcowania z kulturą z dawnych czasów. Wtedy ludzie będą mieli możliwość odkrycia głębszego wymiaru egzystencji zanurzonej w przeszłości i będą mogli zaczerpnąć z niej wiedzy o tym, jakie jest ich dziedzictwo.

Dlatego też Jonuškaitė często w swojej twórczości wraca do tego, co było. Pojawia się wątek quasi-autobiograficzny, czasy dzieciństwa spędzonego w Polsce, historia rodziny, jej pierwsze wtajemniczenia pojawiające się w owej prozie, poddane są przekształceniom z godnie z prawami, jakimi rządzi się konstrukcja utworów artystycznych. Jej bohaterowie nie powinni być utożsamiani z nią, chociaż czasami nie sposób nie dostrzec podobieństw. Jednakże ważniejsze od tych podobieństw, jest tutaj kreacja specyficznych wymiarów temporalnych, które dają możliwość traktowania przeszłości jako ważnej części continuum czasoprzestrzeni, który jest wyznacznikiem ram życia postaci przedstawianych przez Jonuškaitė.

Przykładem może być "Druga strona księżyca", nowa książka pisarki w której narracja w momencie, kiedy podejmowany jest wątek tego, co było po części prowadzona jest z użyciem czasu teraźniejszego, natomiast opowiadanie pod tytułem "Trzy łuski", będące opowieścią o dzieciństwie, często przybiera formę w której dominuje czas przeszły niedokonany. W przypadku książki pod tytułem "Druga strona księżyca" chodzi o to, by zaakcentować aktualność sytuacji opisanych w książce, zaś w opowiadaniu pod tytułem "Trzy łuski", chodzi o to by podkreślić paradoksalną wielorazowość, a za tym idzie pozaczasowa ciągłość, bo imperfekt, ma oddawać wrażenie "wiecznego trwania", które jest bardzo właściwe, jeśli chodzi o ludzką pamięć i jej funkcjonowanie. "Druga strona księżyca" zwraca także uwagę na zabieg stylistyczny, który stosuje Jonuškaitė w którym wprowadza odnosząc się do "ja" dawnego formę jaką jest druga osoba liczby pojedynczej w wyniku czego pojawia się dystans, który spełnia dwie funkcje: jest znakiem wyobcowania, ale również służy jako "uzgodnienie" roli, jaką bohaterka książki odgrywała w tamtych wydarzeniach.

Najnowsza powieść Birutė Jonuškaitė przedstawia dzieciństwo, jako czas w którym stopniowo zyskiwało się samoświadomość w dwóch wymiarach: ogólnoludzkim oraz w wymiarze etnicznym. Na tym etapie przewodnikiem oraz opoką dla bohaterki był dziadek, który był skarbnicą życiowych mądrości a także babka, która się nią opiekowała o imieniu Nela, będąca tajemniczą zielarką, doskonałą gospodynią oraz znachorką, określaną ""Petronelė-wróżka". W trakcie obserwacji zarówno otaczającego jej świata jak i relacji między najbliższymi, dziewczynka uświadomiła sobie między innymi, że choroby i śmierć są naturalną koleją rzeczy. Dowodem na to jest bez wątpienia sukienka Neli, określana jako "trumienna", służąca niegdyś bohaterce jako kreacja z zabawy maturalnej.

Duże znaczenie ma również pierwszy kontakt z niechęcią, którą popędzają względy narodowościowe. Bohaterka, mając kilka lot została wyzwana od "Litewek", nazwana "inną", a dodatkowo dzieci pochodzenia polskiego, obrzuciły ją kamieniami. Znalazła jednak pocieszenie i ukojenie u swojego dziadka oraz u opiekunki Neli. Dzięki nim mała dziewczynka zrozumiała sens swojego świata i nie musiała się wstydzić tego, skąd pochodzi. Dziadek powiedział bowiem, że winny się cieszyć, że udało im się przetrwać z tym jakże pięknym językiem, bo Polacy, którzy się takiego czynu dopuścili wobec dziewczynki, to przecież "spolszczeni Litwini". Dziadek wspomina, że w czasach przedwojennych woził zboże wraz ze swoim ojcem, aż za Giby, wtedy jeszcze wszyscy mówili w języku litewskim, nie to, co teraz. Jego nostalgiczne wyznanie Nela podsumowała, mówiąc, że wyznacznikiem siły nie jest to, że się umie uderzyć, a to, że się potrafi to znieść.

Tak właśnie w twórczości Jonuškaitė, bardzo humanistycznie zaznacza się relację Polaków i Litwinów na terenie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Motywy powrotu zostają także przywoływane w innych formach. Powrót zauważyć możemy w opowiadaniu pod tytułem "Niezwyciężony nałóg" oraz w małej części książki "Drugiej strony księżyca", kiedy to bohaterka po długim pobycie w Kanadzie, powraca do rodzinnych stron. Niezwykle intymnie, a nawet boleśnie zaznacza się tu widok stron w których spędziła wczesną młodość, szczególnie dlatego, iż dane jej było skonfrontować to z inną rzeczywistością spoza Europy. Jonuškaitė zadaje także pytania, jakie są powody przywiązania do czegoś, co kiedyś było nam drogie, a dziś jest tylko znakiem zapytania, jednak zapisanym "inną ręką". Wszystko wokół przecież uległo zmianom, nie może być zatem mowy tylko o sentymentach. Istotny jest tutaj wniosek, który powstaje dzięki pojawieniu się równocześnie równorzędnych sobie świadomości, jaką jest przeszłość i teraźniejszość. Ich zetknięcie się prowadzi do ontologiczno-epistemologicznych rewelacji w których rzeczywistość staje się materialna, a serce i umysł człowieka przepełniają się poczuciem przynależności ale też i obcości, co jest niezbędne by móc się samookreślić.

Birutė Jonuškaitė jawi się przy tym jako zręczna malarka intymnego stanu duszy. To, co tworzy to "prozaiczna poezja". Fundament stanowią zwykle codzienne wydarzenia, język jest prosty, jednakże ściera się z liryzmem, który zabiera głos wtedy, kiedy bohater doświadcza epifanii. Źródłem są wspomnienia, wtedy intymne przeżycia w teśkcie pojawiają się jako symboliczne w metaforyce konstrukcje o skondensowanym sensie. Pojawia się szczegół, który nie ma większego znaczenia, a zaraz za nim wątek naładowany emocjami.

Autorka, chcąc przekazać uczucia, bardzo umiejętnie sięga do cielesności, somatyki, nadaje jej transcendentne cechy wszechobecnego bytu. Ilustruje to opowiadanie "Trzy łuski". Bohaterka i jej wujek połączeni są chorobą dziedziczną, łączą ich podobne doświadczenia, a scena w której wujek z jej rąk, swymi wargami bierze masę tortową, nabiera niemal erotycznego znaczenia, jednak związki krwi nie pozwalają młodej bohaterce, by postąpić według innych zasad.

Jonuškaitė takie erotyczno-sensualne zwroty wprowadza również w inne utwory, jednakże warto wspomnieć, że autorka daleka jest od grafomańskiej maniery w której nadużywa się wyrażeń przesadnie nacechowanych emocjami. Każda metafora jest tutaj ukryta głęboko w narracji, a żeby do niej dotrzeć, trzeba przejść niekrótką drogę, nagrodą jest jednak fascynujący efekt końcowy. Istotą twórczości Jonuškaitė jest to, że wszystkie utwory są starannie przemyślane, dopracowane językowo, ale też intrygujące dzięki temu, że nie są jednoznaczne, co wiąże się z próbą, by odsłonić tajemnice serca i losu człowieka.

Zapraszamy już 28 czerwca do Pałacu na Wyspie- Muzeum Łazienki Królewskie na ten niezapomniany wieczór z Birutė Jonuškaitė.

źródło: coigdzie.pl
coigdzie.pl