Rodzaj noclegu
wszystkie
Schowek (10 ofert)

Marcin Ludwicki - Niezatapialni, promocja książki

Marcin Ludwicki - Niezatapialni, promocja książki
 

W piwnicy bowiem znajdowała się bardzo starannie ukryta "Łódź Podwodna" z bardzo komfortowymi urządzeniami.

gdzie?Kalinowe Serce
Krasińskiego 25, 01-580 Warszawa
kiedy?9 czerwca 2017 od 19:00
za ile?bezpłatnie
organizatorKalinowe Serce

Zapraszamy Państwa bardzo serdecznie do wzięcia udziału w spotkaniu promocyjnym książki, której autorem jest Marcin Ludwicki. Książka poświęcona jest historii losów rodziny z Żoliborza o nazwisku Rodowicz.

13.10.1923 roku w Warszawie miał miejsce potężny wybuch, czego następstwem było dosłowne zmiecenie z powierzchni ziemi sporej części Warszawskiej Cytadeli, a także dopiero co wybudowanego domku, znajdującego się przy ulicy Fortecznej, numer 4. Rodzina Rodowiczów już kilka razy musiała zaczynać wszystko od początku, jednakże ich odbudowany dom kilka lat był dumą Żoliborza. Jednakże najciekawszą jego częścią była z całą pewnością piwnica.

W piwnicy bowiem znajdowała się bardzo starannie ukryta "Łódź Podwodna" z bardzo komfortowymi urządzeniami. Ileż to razy Niemcy próbowali ją odnaleźć, jednak na próżno były ich poszukiwania. Byłą to najnowocześniejsza, konspiracyjna radiostacja w Polsce Podziemnej. Pomysł i konstrukcja należą do Stanisława Rodowicza, który po zakończeniu wojny, został skazany przez komunistów na najsurowszą karę, jaką była kara śmierci. Krystyna podejmowała wiele prób, by dowiedzieć się co się stało z jej Stanisławem, dlaczego bezpieka go aresztowała i dokąd go zabrano.

Szukasz noclegów w Warszawie? Nie szukaj dalej.Sprawdź naszą ofertę noclegów w Warszawie

Wybrała się na ulicę Lwowską, by od stryjów uzyskać jakąkolwiek pomoc i poradę. Otworzył jej drzwi Kazimierz Rodowicz, będący profesorem Politechniki Warszawskiej i ojcem legendy, jaką był "Anoda". Próbował opanować emocje, bowiem chwilę wcześniej dostał on list z Naczelnej Prokuratury Wojskowej w którym napisane było, że Jan Rodowicz 7.01.1949 roku poniósł śmierć samobójczą po upadku z okna. Wyskoczył, kiedy przeprowadzano go z aresztu. Owe pismo pokazał Krystynie. Nie sposób było powstrzymać łzy. Oboje zaczęli rozmawiać o Janku Rodowiczu.

źródło: coigdzie.pl
coigdzie.pl